- 4 marca 2017
Sportowy aparat dla osoby aktywnej
- 3 marca 2017
Fotografowanie w zimie - praktyczne rady, jak...
- 2 marca 2017
Jaki wybrać statyw fotograficzny?
Złota godzina pod koniec lata — jak ją złapać aparatem
Koniec sierpnia to moment, w którym światło robi się najładniejsze w całym roku. Słońce zachodzi coraz wcześniej, wisi nisko nad horyzontem dłużej niż w lipcu, a powietrze bywa lekko zamglone. Fotografowie nazywają ten czas złotą godziną i nie ma w tym przesady — przez kilkadziesiąt minut przed zachodem wszystko wygląda lepiej. Twarze, łąki, zwykła ulica. Kto chce w tym roku jeszcze złapać takie kadry, powinien się pospieszyć, bo we wrześniu okno robi się coraz krótsze.
Kiedy dokładnie wypada złota godzina?
Umownie to godzina po wschodzie i godzina przed zachodem słońca, choć w praktyce pod koniec lata najlepsze światło trwa jakieś czterdzieści minut. W ostatnim tygodniu sierpnia słońce zachodzi w Polsce około 19:30–19:45, więc na miejsce warto dotrzeć najpóźniej o 18:30. Nie wiem jak inni, ale ja zawsze sprawdzam dokładną godzinę zachodu w telefonie dzień wcześniej — różnica między województwami potrafi wynieść dwadzieścia minut i szkoda przez to stracić najlepszy moment.
Poranki mają swoją odmianę złotej godziny i jest ona nawet ciekawsza, bo do niskiego światła dochodzą mgły nad łąkami. Trzeba tylko wstać przed szóstą. Nagroda bywa warta budzika.
Jakie ustawienia aparatu wybrać?
Złota godzina wybacza dużo, ale kilka rzeczy pomaga. Balans bieli lepiej ustawić ręcznie na światło dzienne albo lekko w stronę ciepła — automat często „naprawia" złote tony i robi z nich nijaką szarość. Czułość trzymamy nisko, póki się da, bo światła wciąż jest sporo. Przy portretach pod słońce przydaje się korekta ekspozycji na plus, inaczej twarz wyjdzie za ciemna.
Sprzęt naprawdę schodzi na drugi plan. Lustrzanka z podstawowym obiektywem 50 mm poradzi sobie znakomicie, ale stary kompakt czy telefon też złapią ten klimat. Najwięcej daje pozycja fotografa względem słońca: pod światło dostajemy świetliste kontury i flary, bokiem — miękkie, plastyczne cienie. Warto zrobić obie wersje tego samego kadru i porównać na spokojnie w domu.
Gdzie szukać kadrów pod koniec lata?
Pola po żniwach są teraz złote same z siebie, a niskie światło podkreśla fakturę ścierniska. Dobrze działają też sady, aleje drzew i woda — jezioro czy nawet miejska fontanna łapie odbicia zachodu. W mieście polecam wyjść na wysoki parking albo kładkę dla pieszych. Zwykłe blokowisko sfotografowane pod niskie słońce wygląda zupełnie inaczej niż w południe. I ostatnia rada: nie chować aparatu zaraz po zachodzie. Kwadrans później zaczyna się niebieska godzina, a wtedy miasto z zapalonymi latarniami potrafi wyglądać jeszcze lepiej niż w złocie.
Fotografia portretowa, właściciel atelier "FotoPasja ".
5 najlepszych artykułów















Top 3